obrączki

FORUM » Noc poślubna » kto miał na to siły

Autor << Powrót do widoku wątku

Ilość postów: 5

asiowa23

Z nami od 2012-01-26

po tylu godzinach stresu, bycia doskonałym, w ciągłym ruchu i ciągle uśmiechniętym (mimo bolących nóg) chyba niewielu znajduje siły na nocne igraszki- a może bardziej na poranne igraszki :) bynajmniej ja odpadłam migiem:) ciekawa jestem ile jest osób, które skonsumowały małżeństwo :)



Ilość postów: 33

bassiulka86

Z nami od 2012-01-26

hehe..skąd ja to znam;) pamiętam tylko, że weszliśmy do pokoju, mąż zdjął moją suknię - to był najpiękniejszy moment w całym tym dniu;)jaka ulga, poczułam się taka lekka...położyłam się i już spałam..:) mąż nie zdążył nawet wrócić z piciem po które go wysłałam heh:) a po poprawinach role się odwróciły i mąż padł..;) wykończył się biedak:) tak więc skonsumowanie małżeństwa przesunęło się troszkę:)



Ilość postów: 32

ilonka

Z nami od 2012-01-27

widać dziewczyny, że obalacie mity, wspaniałej, namiętnej nocy poślubnej :D Czyli moja też taka będzie :) ? Siostra miała podobnie, jak tylko mogła ściągnąć suknie to padła :)



Ilość postów: 48

stokrotka

Z nami od 2012-01-27

a ja planowałam jakąś specjalną bieliznę na noc poślubna kupić ale widzę, że nie ma sensu chyba:)



Ilość postów: 32

ilonka

Z nami od 2012-01-27

hehe,stokrotka, to musimy to odłożyć chyba na podróż poślubną :)



Ilość postów: 20

matibolo

Z nami od 2012-01-27

noc poślubna .. hehe bez szans na romanse, nie masz siły stać na nogach, a perspektywa kolejnego dnia (poprawiny) skutecznie demotywuje.



Ilość postów: 5

gugula

Z nami od 2012-01-28

matibolo,u nas ni bylo poprawin,za to o 10 rano sesja w plenerze :D a nos poslubna-hehe,tak samo u nas nie istniala :D ja poszlam spac o 3-masakra,jeszcze goscie sie bawili,ale ja juz nieprzytomna bylam(na swoje usprawiedliwienia mam,ze o 6 rano musialam wstac,bo kosmetyczka byla o tak nieludzkiej godzinie),a maz jeszcze gosci odwozil o domu :D