obrączki

FORUM » Wspólne mieszkanie przed ślubem » Wspólne mieszkanie?

Autor << Powrót do widoku wątku

Ilość postów: 20

matibolo

Z nami od 2012-01-25

Gdyby ktoś zapytał mnie jakie jest wspólne życie po ślubie, bez wahania wiedziałbym co odpowiedzieć. Jednak jeśli chodzi o mieszkanie?? heh żyjemy w takich czasach że wspólne "nie-mieszkanie razem" przed ślubem jest czymś niespotykanym, a raczej objawem nieodpowiedzialnego podejścia do tematu małżeństwa i wspólnego życia. Może zabrzmiało groźnie, ale moim zdaniem nie można kogoś dobrze poznać nie potykając się o jego "skarpetki" rano. Jestem zwolennikiem -niekupowania kota w worku. To samo tyczy się wspólnego mieszkania jak i wspólnego pożycia sypialnianego. Tak więc podsumowując mieszkanie razem po ślubie = mieszkanie razem przed ślubem.



Ilość postów: 33

bassiulka86

Z nami od 2012-01-26

Matibolo- zgadzam się..my mieszkaliśmy razem przed ślubem i dzięki temu nauczyliśmy się razem żyć..poznaliśmy swoje cechy, w tym wady o których nie mieliśmy pojęcia..ale dzięki temu po ślubie nie było szoku ani rozczarowania.. a znam pary, które dopiero po ślubie zamieszkały razem i tu zaczęły się problemy..kłótnie, pretensje, jedno małżeństwo rozpadło się szybciej niż trwały ich przygotowania do ślubu.. i to właśnie przez to, że nie znali siebie tak naprawdę i po ślubie gorzkie rozczarowanie.. Więc jeśli macie możliwość to mieszkajcie razem przed ślubem, sprawdzicie czy rzeczywiście do siebie pasujecie. A po za tym mieszkanie razem jest fajne:)budzić się codziennie obok swojej drugiej połówki jest cudowne:)



Ilość postów: 48

stokrotka

Z nami od 2012-01-27

my niestety nie mamy warunków, żeby razem zamieszkać :/ i ja i mój narzeczony mieszkamy w bloku z rodzicami, oczywiście można coś wynająć ale w trakcie przygotowań to jednak liczy się żeby odłożyć jak najwięcej pieniędzy a nie zacząć wydawać, więc zamieszkamy razem po ślubie dopiero



Ilość postów: 32

ilonka

Z nami od 2012-01-27

mieszkanie przed ślubem z rodzicami jest możliwe, kiedy rodzice w pełni to akceptują. Moja przyjaciółka miała niestety niezręczną sytuację. Mieszkała u swojego chłopaka, który był synusiem mamusi. Tata bardzo lubił swoją przyszłą synową, niestety mama już nie podzielała tej radości, wiecznie robiła problemy, nie będę wchodziła w szczegóły bo nie ma sensu, podsumuje tylko, że związek się rozpadł, bo chłopak wybrał zdanie mamusi :/ bywa i tak...



Ilość postów: 20

matibolo

Z nami od 2012-01-27

O tak rodzice i teściowie.. choć bardzo ich kochamy to .. bywa różnie.



Ilość postów: 5

gugula

Z nami od 2012-01-28

u nas to w ogole sprawa wygladalatak,ze my nawet po slubie nie mieszkalisy razem :D chocby nie wiem jakd ziwacznie to rzmialo :p moj maz pracowal za granica,razem spedzalismy wakacje i swieta plusjakies moze tygodniowe okrecy gdziestam posrodku tgo czasu. i jk bralismy slub to dalej tak bylo,dopiero 7 miesiecy po slubie wrocil do kraju i zaczelismy faktycznie mieszkac razem na codzien :)



Ilość postów: 5

karina

Z nami od 2012-10-04

no i otóż to, mieszkanie razem to podstawa. Ja uważam że sporo związków się rozpada przez to że chociaż przez chwilę przed ślubem nie mieszkali razem. Często jest tak, że młodzi ludzie nie ogarniają problemów życia codziennego i zaczynają się kłócić o sprawy domowe, prania prasowania po ślubie myśląc że jak to było pięknie przed ślubem. Mieszkanie przed ślubem daje tą możliwość że można siebie poznać bliżej



Ilość postów: 22

marlenka_sl

Z nami od 2012-10-04

no tak, ale najgorsze jest to, jeśli ktoś nie ma możliwości, Szczerze mówiąc współczuje parom, które mieszkają z rodzicami na dwóch pokoikach :/



Ilość postów: 33

bassiulka86

Z nami od 2012-10-04

my jesteśmy rok po ślubie, a mieszkamy razem z 3 lata niestety z resztą mojej rodzinki.. na szczęście mamy ten komfort, że mieszkamy w domku i mamy dla siebie 2 pokoje (przed ślubem mieszkaliśmy w 1, ale teraz sobie drugi zagospodarowaliśmy- sypialnia i p.dzienny:)) i właściwie swoją łazienkę razem dzielimy kuchnię chociaż i ta marzy mi się oddzielna:) ale wiem, że niektórzy mieszkają z rodzicami w bloku..gdzie wogóle zero prywatności..masakra takie mieszkanie przed ślubem w ciasnym mieszkaniu w bloku z resztą rodziny może tylko kłótnie potęgować..ale jeśli już sie idzie na swoje to super, wtedy jak najbardziej jestem za tym, żeby mieszkać razem przed ślubem..zresztą już się wypowiadałam na ten temat:)



Ilość postów: 23

ewelinka

Z nami od 2012-10-05

My nie mieszkaliśmy razem. Powiem szczerze, że dużo ludzi mi mówi o tym żeby nie przerazić się tym co może mnie spotkać podczas wspólnego mieszkania. Domyślam się, że zaczną się nowe problemy, ale chyba nie jest tak źle co ?



Ilość postów: 33

bassiulka86

Z nami od 2012-10-05

zależy dużo od tego n a ile się znacie:) jeśli jeździcie na wspólne wakacje, nocujecie u siebie, spędzacie dużo czasu razem to pewnie i tak już poznaliście swoje słabe strony więc myślę że dużo się nie powinno zmienić:) u nas była taka sytuacja, że od razu pomieszkiwaliśmy razem, bo dzieliło nas 400km więc jak się spotykaliśmy przykładowo raz na miesiąc to na kilka dni mieszkaliśmy razem, byliśmy razem 24h na dobę, myślę że zdążyliśmy się dobrze poznać, choć jak w końcu zamieszkalismy razem na dobre to i tak kilka rzeczy wyszło które mnie albo mojego M zaczęły denerwować:) ale to normalne:)



Ilość postów: 23

ewelinka

Z nami od 2012-10-05

No to zazdroszczę, bo my chociaż byśmy chcieli to nie mamy możliwości. Mieszkam z rodzicami i jeszcze z młodszym bratem, a mój Krystian też nie ma dużego mieszkania :/ Będę musiała mu zrobić listę rzeczy, które powinien o mnie wiedzieć zanim zamieszkamy razem :D



Ilość postów: 12

Wiola

Z nami od 2014-04-19

My wynajęliśmy kawalerkę dwa lata po zaręczynach.



Ilość postów: 17

Kasiacissewska

Z nami od 2014-08-21

moim zdaniem, jeśli ktoś mieszka długo przed ślubem razem, to ślub w zasadzie niczego nie zmienia :) Może człowiek jest wtedy bardziej pewny...



Ilość postów: 34

MagEwa

Z nami od 2014-11-17

Pewności na 100 % i tak nigdy nie ma.



Ilość postów: 4

Agniesia1988

Z nami od 2015-01-19

Ja z kolei nie mieszkałam z mężem przed ślubem, z sexem też się wstrzymywaliśmy i dzięki temu ten pierwszy raz był na prawdę wspaniały. Poza tym, poznaliśmy się wystarczająco dobrze, aby wiedzieć, że nie będziemy potykać się o swoją bieliznę czy o siebie nawzajem.

 Uważam, że mieszkanie razem nie jest konieczne. Nam się nigdzie z niczym nie spieszyło. 




Ilość postów: 3

ulaP

Z nami od 2015-09-26

Ja mieszkałam ze swoim chłopakiem przed ślubem i jakoś nie wyobrażam sobie inaczej. Ale każdy robi po swojemu i nie ma co komentować wyborów innych ludzi.



Ilość postów: 33

Magdusiaa1988

Z nami od 2015-11-09

Popieram Ulę. Moim zdaniem lepiej zamieszkać ze sobą przed ślubem albo chociaż ustalić kilka kwestii (tutaj znalazłam fajny artykuł http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/10-pytan-do-zadania-przed-slubem).



Ilość postów: 126

sasha77

Z nami od 2016-07-06

U nas to skomplikowane było, mąż ma taką prace, że zawsze spędza łącznie 2-3 miesiące za granicą... akurat przed ślubem więcej go nie było niż był w domku bo szkolenia i nowy oddział firmy. Ale przetrwaliśmy rozpieszczając się prezentami. Szkoda, że wtedy nie było miejsc jak http://e-torty.pl/do/cat/wszystkie_slodkosci by wysłać pocztą tortową coś słodkiego do połówki!


Edytowano: 2016-07-06 14:19:09

Ilość postów: 13

Olka44

Z nami od 2016-09-27

Ja z moim facetem mieszkam już 3 lata a ślub przed nami. Ba! my nawet dziecko mamy ;)